czwartek, 13 stycznia 2011

Moja nędza zbliża mnie do Ciebie

29.10.1938r
Czasami nasuwa mi się myśl, czy to możliwe, bym mogła tak Pana Jezusa ukochać, lecz zaraz następuje zrozumienie tej kwestii. Pan Jezus jest Miłością! Jest wszechmocny, najmiłosierniejszy, więc mocen jest to uczynić. Wyznać to pragnę, nie tylko przed Ojcem, ale przed całym światem, że takiej duszy jak moja nie było jeszcze na ziemi, by była taka nędzna, grzeszna, słaba i mała. Cały ten obraz może doprowadzić do zniechęcenia. O Jezu Najsłodszy, ja myślę przeciwnie. Wtedy gdy dusza moja czuje cały ciężar win, ciemność, oschłość, opuszczenie, niemoc, w takich chwilach, o Jezu mój, z całą ufnością dziecka, lecz dziecka zawinionego, rzucam się w Twe Boskie ramiona i pragnę Cię kochać. Tak Jezu! Moja nędza zbliża mnie do Ciebie! Im więcej odczuję moją nędzę, niewierność popełnioną wobec Ciebie, tym więcej będę ufała Twej Miłości, Dobroci i Miłosierdziu, jakimi jest przepełnione Twoje Najświętsze Serce.

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 148)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz