wtorek, 11 stycznia 2011

Panie Jezu, czyń ze mną to, co Ci się podoba

3.10.1938r
Panie Jezu! Jestem Twoją własnością, więc czyń ze mną to, co Ci się podoba.
I Pan Jezus czyni, co chce, lecz jestem tak bardzo niewierna Jego łasce- lecz bardzo Go przepraszam i chcę być naprawdę powolnym narzędziem w Jego Boskich rękach, by się na mnie wypełniła jak najdoskonalej Jego Najświętsza Wola.
Czasem odczuwam przykrość, że nie jestem zrozumiana przez osoby mi najbliższe, że są dla mnie bezwzględni, a gdybym była doskonale wyzutą z siebie, nie odczuwałabym tego.
O Jezu, daj mi takie umiłowanie cierpienia, bym się stała naprawdę podobną do Ciebie, choć mi tak jest daleko do tego.
Jakżeż bardzo jest Pan Jezus troskliwy o moją najmniejszą i najnędzniejszą duszę.
Odrywa mnie coraz więcej od stworzeń, zaprawiając mi goryczą wszystko, co Nim nie jest.
Mnie każe być dla wszystkich bardzo wyrozumiałą, oddawać się na usługi zupełnie bezinteresownie, ale nigdy nie czekać ani się nie domagać wdzięczności. Moją zapłatą ma być niewdzięczność- jako wynagrodzenie Panu Jezusowi i okazanie Jemu w ten sposób wdzięczności za ludzi.

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 129-130)

niedziela, 9 stycznia 2011

Ufność zachwyca Serce Jezusowe

Gdybym mniej znała siebie, nie widziała tak jasno mych grzechów i niewierności, może ufność moja byłaby mniejszą, lecz nędza szuka pomocy i oparcia na wszechmocy, a im jest większa, tym więcej potrzebuje pomocy i wsparcia. Jezus dlatego zniża się do mej duszy, że jest bardzo nędzna. Nie zdrowi potrzebują lekarza, lecz źle się mający. Kochany Ojcze, już się zupełnie pogodziłam z tym, że będę słaba i niedoskonała, chociaż wszystkimi siłami chcę stać się lepszą.
Nawet grzechy mnie nie przerażają i nie wprowadzają w nieufność, bo wiem o tym, że Pan Jezus nie przyszedł wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników.Nie jest trudno ufać Panu Jezusowi, gdy się nie popełniło grzechu i niewierności, ale ufać, gdy się widzi grzechy i różne wykroczenia wobec Woli Bożej, to zachwyca Serce Jezusowe. Pan Jezus takiej duszy nie może się oprzeć, która się szczerze przyznaje do winy, prosi o przebaczenie, jak dziecko zawinione, i chce go kochać.

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 115)

piątek, 7 stycznia 2011

Maryja moją Matką

Ufność i wiara w mej duszy były bez granic! One wszystko mogą uprosić u Pana Jezusa. Maryja nie zawiedzie nas. W jej miłosierdzie i miłość ufałam ślepo. Tak ufałam, że Maryja musiała się zlitować nade mną.
W tej chwili jakieś przedziwne światło oświeciło moją duszę. Maryja stawała się coraz piękniejszą, coraz bliższą mnie. Moje dziecko, nie lękaj się. Ja cię nigdy nie opuszczę. Będę ci pomocą w każdej potrzebie. Kocham cię i Jezus cię kocha. Będę ci Matką w życiu i przy śmierci. Przy pomocy mojej ukochasz Jezusa.
Módl się, a poznasz Wolę Bożą, co masz czynić i gdzie będziesz.Jezus ci powie. Co się wtedy ze mną stało, nie wiem. Maryja była i jest moją Matką!!

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 113)

czwartek, 6 stycznia 2011

Chcę żyć na wzór Maryi

14.08.1938r
Po Komunii świętej Pan Jezus w całej pełni, jak tylko dusza moja mogła pojąć, pokazał mi wartość życia ukrytego, życia zupełnie prostego, na wzór życia Maryi. Najświętsza Maryja Panna nie wyróżniała się nadzwyczajnymi czynami. Jej życie- najprostsze, a takie prześliczne, które ponad wszystkie inne podobało się Panu Bogu.Tutaj Jezus wskazał mi te rzeczy:
1)Najświętsza Panna zachwyciła Serce Boże miłością najgorętszą, która płonęła w Jej Przeczystym Niepokalanym Sercu.
2)Jej życie- najdoskonalej oddane Bogu ("Oto ja służebnica Pańska"),Najdoskonalsze wypełnienie Woli Bożej na każdą chwilę, na każdy dzień.
3)Jej życie ukryte, ciche, bez nadzwyczajności, a przez to samo nadzwyczajne, że najprostsze.

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 109)

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Jezu, niech się stanie, co Ty chcesz

3)Przyszłość: ona jest oddana również Bogu. O jedno proszę i błagam Pana Jezusa, bym Go nigdy ani cieniem grzechu nie zasmuciła.
Niech spadną na mnie wszystkie cierpienia, jakie są możliwe na tej ziemi dla człowieka, lecz, o Jezu, nie dozwól, bym Cię miała zasmucić, raczej ześlij, Panie, najokropniejszą śmierć. To jest jedyna moja obawa i bojaźń.
Co mnie więcej niepokoi? Więcej nic.
Chcę być niepodzielnie własnością Pana Jezusa.Pragnieniem moim najgorętszym jest, by wszystkie dary i łaski odebrane z rąk Pana Jezusa ukryć przed wszystkimi stworzeniami bez wyjątku, lecz- Wola Boża. Jezu, niech się stanie, co Ty chcesz.

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 108)

niedziela, 2 stycznia 2011

Najważniejsza jest chwila obecna

2)Najważniejsza jest dla mnie chwila obecna.
Jezu,nie dozwól, błagam Cię, bym zmarnowała choćby najmniejsze natchnienie Twej łaski dobrowolnie. Spraw, by moje życie było jednym najdoskonalszym aktem mej miłości ku Tobie.
Czasem nasuwa się myśl, czym okażę moją miłość ku Panu Jezusowi, ponieważ jestem mała, niezdolna do wielkich czynów, nie jestem ani uczoną, ani mądrą, jestem tylko jedno maleńkie "nic" w całym tego słowa znaczeniu.
Każdy czyn jest dla Jezusa,dla Jego miłości,by Mu się przypodobać.Co każe czynić Jezus przez usta przełożonych, to czynię bez względu na to, czy jest miłe, czy nie miłe. Każdy czyn spełniony z miłości napełnia duszę zadowoleniem wewnętrznym i pokojem.
...Im więcej czuję moją nędzę i słabość, tym silniej przyciskam się do Pana Jezusa.
Jego Serce Najsłodsze, ta Miłość Nieskończona, nie potrafi mnie oddalić od Siebie, nie zdobędzie się na to!

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 107)

sobota, 1 stycznia 2011

Moje życie winno być jednym hymnem uwielbienia, zmiłowania Pańskiego

lipiec 1938r
Życie moje dzieli się na trzy części: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość.
1)Przeszłość: tyle łask Pan Jezus udzielił mej duszy, z których nie skorzystałam. To mnie upokarza i rzuca do Jego Boskich stóp, jak syna marnotrawnego lub Marię Magdalenę, z gorącą prośbą o przebaczenie,z postanowieniem mocnym poprawy, opartym na Jego Wszechmocy, Miłości i Miłosierdziu. Moje życie winno być jednym hymnem uwielbienia, zmiłowania Pańskiego.
Tak,Panie Jezu, moja słabość i nędza jest ogromna, lecz większa jest Twoja miłość i miłosierdzie, ponieważ potrafią z największego grzesznika uczynić świętego.
Więc ufność moja jest wielka w Twoją dobroć, że mi niczego nie odmówisz, że dasz mi łaskę umiłowania Ciebie tak, jak do tej chwili nikt Cię na ziemi nie kochał (prócz Najświętszej Mari Panny,której żadne stworzenie nie może przewyższyć w miłości). cdn

(Rozalia Celakówna "Wyznania z przeżyć wewnętrznych str 106-107)